
W drugiej skoncentrowanej na przygodach komisarza Mortki powieści Wojciech Chmielarz wyraźnie zmienia strategię. Solidny, ale stosunkowo mało ekscytujący Podpalacz wydawać może się teraz wprawką, pasem rozbiegowym dla tego, co autor ma do zaprezentowania. W Farmie lalek jest zatem odważniej, bardziej soczyście, więcej tu także zwrotów akcji. Słowem, szeroko zakrojona intryga posiada wszystkie elementy potrzebne do tego, by porwać ze sobą czytelnika. To wierzchnia warstwa historii – efektowna, a jeszcze nie efekciarska. Ale powieść kryminalna nie tylko dynamiką i zwrotami akcji stoi. Warto zatem pochylić się nad tym, co książka oferuje oprócz sprawnie skonstruowanej linii fabularnej.