Punktem wyjścia dla niniejszej notatki jest bardzo antropologiczna obserwacja odnosząca się do wyodrębnionych przez samozwańczego badacza działań społecznych mających miejsce na blogach książkowych. Jeśli brzmi to źle, to dobrze, teksty pseudonaukowe tak brzmią. Drugim punktem wyjścia jest fakt, że dyktafon, który został przeze mnie zamówiony nieopatrznie z Hongkongu jeszcze nie dotarł. Ponieważ bez dyktafonu z Hongkongu nie mogę przeprowadzić poważniejszego badania, pozostaje mi pobawić się tymi niepoważnymi.
Smutek blogerów (por. Lévi-Strauss)
Punktem wyjścia dla niniejszej notatki jest bardzo antropologiczna obserwacja odnosząca się do wyodrębnionych przez samozwańczego badacza działań społecznych mających miejsce na blogach książkowych. Jeśli brzmi to źle, to dobrze, teksty pseudonaukowe tak brzmią. Drugim punktem wyjścia jest fakt, że dyktafon, który został przeze mnie zamówiony nieopatrznie z Hongkongu jeszcze nie dotarł. Ponieważ bez dyktafonu z Hongkongu nie mogę przeprowadzić poważniejszego badania, pozostaje mi pobawić się tymi niepoważnymi.