
Światłość i Ciemność, dobro i zło, trudna do określenia granica między jednym a drugim… Wampiry, wilkołaki, magowie obu frakcji oraz nieświadomi istnienia Zmroku zwyczajni ludzie. Do tego niewyróżniający się, sympatyczny protagonista oraz odwieczne dylematy i pytania bez jednoznacznej odpowiedzi. Niby nic pionierskiego, jednak podane w moskiewskim sosie (i z wódką) smakuje wybornie. Nocny patrol to jedna z tych książek, które garściami czerpią ze schematów, a mimo to prezentują się świetnie.